Forum Forum zostało przeniesione. Strona Główna Forum zostało przeniesione.

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
x a y

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum zostało przeniesione. Strona Główna -> Absurdalne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Świetlik
Administrator



Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 1319
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław.
Płeć: female

PostWysłany: Śro 15:19, 29 Lip 2009    Temat postu: x a y

Tym o słabszych nerwach nie polecam czytać...

Widzę jak podłoga kontrastuje z moimi nogami. Blada skóra znika i pojawiają się ciemne kafelki, a gdy one znikną, pojawią się na powrót stopy, łydki, kolana, uda. Obraz przede mną wciąż się zmienia, jakbym patrzył na huśtawkę. Daleko, blisko, daleko, blisko.
Słyszę, jak z zardzewiałych, zniszczonych rur kapie woda. Towarzyszy temu dźwiękowi inny, świst. Powietrze cichutko gra w moich uszach, gdy moje ciało porusza się do przodu i w tył. W tym pełnym milczenia i zgryzoty zespole gra coś jeszcze. Nie pamiętam już, gdzie to jest. Wiem, że to kiedyś stanowiło część mojej osoby… Teraz lewituje gdzieś w tym pomieszczeniu i ledwo bije. Nazywało się to sercem, nigdy nie było mi potrzebne.
Do moich nozdrzy dochodzi otępiający smród. Zapach krwi, brudu i związków chemicznych – zestaw jak z prawdziwego horroru – to coś, do czego już się przyzwyczaiłem. Moje dłonie, włosy, brzuch już dawno przesiąkły tym odorem. Ani ja, ani one nie pamiętają już magii tamtego żelu pod prysznic z mango, który miał chyba zielone opakowanie.
Krew sączy się z mojej klatki piersiowej, wylewa się spomiędzy moich warg i nóg. Siedzę w tej mieszaninie i zastanawiam się, skąd to wszystko wiem. Mam takie same zmysły jak ludzie, ale czy nim jestem? Czy mógłbym być na tyle próżny, by tak się określić? Nie, dzisiaj niewielu jest prawdziwych ludzi, a mi na pewno daleko do któregokolwiek z nich.
Przez uchylone okno wpada wiatr. Prochy, śmierdzące śmiercią prochy wzbijają się w powietrze i tańczą wokół mnie. Słyszę krzyk, jaki wydają ich dusze. Tak, to ja, to ja, to ja ich wszystkich zabiłem. Zamordowałem tych mężczyzn, a później spaliłem ich piękne ciała.

Każdy poranek wyglądał tak samo. Budziłem się pełen nadziei, że może właśnie dziś ziści się mój piękny sen. Otwierałem oczy, spoglądałem za okno i prosiłem słońce, aby zaśpiewało pieśń na cześć moich marzeń. Wtedy pełen napięcia, podniecenia i wiary dotykałem swojego ciała. Najpierw twarzy, ramion, szyi. Schodziłem coraz niżej, jednak już w pierwszych chwilach wiedziałem, że nadal pozostałem swoją najgorszą obawą. Pokonany szedłem do łazienki, myłem się raczej w łzach, które spływały po mnie gęściej od wody. Nie patrząc w lustro zakładałem piękną, koronkową bieliznę, której nienawidziłem ze szczerego serca. Ubierałem się w te wszystkie żałosne ciuchy, które zadawały mi ból w każdej sekundzie. Szedłem do szkoły, miasta, ludzi i pozwalałem im patrzeć na mnie. Zazdrościli mi tych spojrzeń pełnych uwielbienia, zawiści, szacunku, pożądania. Ja czułem się, jakby ciskali we mnie kamieniami. Nie chciałem być widziany tak, jakim mnie widzieli. Nie tak wyrażało się to, kim naprawdę byłem…
Wiedziałem, że żadna operacja nie spełni mojego marzenia w całości. Żałowałem coraz bardziej, że na świecie, w jakim żyłem, nie istniała magia albo maszyna czasu. Mój umysł też nie mógł przenieść się do innego ciała. Może wtedy mógłbym sprawić, że nadejdzie poranek, kiedy moje napięcie zamieni się w ulgę i euforię. Może byłoby tych poranków wiele…
Póki co tkwiłem w szarej rzeczywistości ze świadomością, że przegrałem nie mając żadnych szans na walkę. Powoli wypalała się we mnie też nadzieja, że znajdę człowieka, który zrozumie mój ból. A przecież zakochałem się dwa razy, tak szalenie, że przez chwilę uśmiechałem się szczerze. Pewnej nocy jednak pojąłem, że te osoby też nie mają pojęcia o tym, czego chcę najbardziej na świecie. Ostrze kata spadło ciężko jak przytomność na moje serce, które rozpadło się na dwa kawałki.
Zacząłem unikać ludzi, nie udawałem już, że sprawia mi radość to, co robię. Nie miałem na nic ochoty i przestałem kłamać, że mam. Nie kochałem, nie bałem się, nie czułem nic poza wielką pustką, której nijak nie mogłem wypełnić. Chciałem zostać sam i sam spierać się każdego dnia ze swoim problemem, inni tylko potęgowali ten ból. Nie chodziło o nienawiść, oni wszyscy byli piękni, niemal doskonali. Odszedłem, bo dużo do nich mi brakowało, odszedłem, bo myśl, że nie dostrzegam tego świata, cięła mój umysł zręcznie i głęboko tak jak tamten skalpel z małej apteczki, którym ryłem swoje cierpienie na przedramionach.
Nie udało mi się odciąć od swojego marzenia, o którym i tak wszystko mi przypominało. Wyszedłem pewnej nocy z domu i natrafiłem na uosobienie moich pragnień. Wracał najwyraźniej z jakiejś imprezy. Był wysoki i chudy, miał piękne, jasne włosy, które lśniły w świetle latarni. Jego nogi były długie, szedł cudownie lekkim krokiem. Wiedziałem, że ujrzałem anioła. Nie zawahałem się ani chwili, podszedłem do niego.
Pamiętam, jak nawiązałem z nim rozmowę, jak mówił mi o swoim nędznym smutku, a ja przybrałem tę zakłamaną pozę dobroczyńcy, który przejął się jego biednym losem. Nie było to prawdą, zazdrościłem mu. Zazdrościłem mu tego ciała i zazdrościłem mu tych małych problemów. Nie miał pojęcia, że oddałbym za to wszystko.
Wtedy nagle spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem. Uśmiechnął się blado i wyszeptał zaklęcie, które go zabiło. Pamiętam, jak ten mój anioł zaczął zbliżać się do mnie i powiedział łamiącym się głosem „Jesteś piękna”. Ostatnie, co z tamtego pamiętam, to jego przerażona twarz, wytrzeszczone oczy, rozwarte usta. Chciał, bym dał mu swoje wargi, lecz ja wolałem wbić mu nóż w tą cudowną, kościstą i płaską klatkę piersiową. Po mojej dłoni spływała jego ciepła krew. Wyjąłem narzędzie tamtej zbrodni i spojrzałem na nie. Nosiłem je zawsze przy sobie, w razie gdybym wreszcie odważył się wbić je w to swoje znienawidzone ciało. Posłużyło jako broń na coś, co uwielbiałem. Tego samego wieczoru wyjechałem do odziedziczonego domu i w jego piwnicy spaliłem ciało swojego anioła…
Później paliłem tam każde następne, tak samo piękne jak to pierwsze, rozsypując prochy na kafelkowej podłodze.

Na samo wspomnienie tego poczułem dziwne pieczenie w nosie, zabolały mnie oczy. Po chwili po mojej twarzy zaczęły płynąć łzy. Obraz przestał się zmieniać, wpatrywałem się w moje brudne, obrzydliwe ciało grzesznika. Te delikatne stopy i łydki, duże uda, biodra, wcięcie w talii, duże, okrągłe i zapewne kiedyś smaczne piersi. Szerokie, ale zaokrąglone ramiona, długa szyja, kształtne plecy. Czerwone, kuszące usta, zgrabny nosek, czarne rzęsy. Posklejane włosy sięgające pasa. Nic, co do tej pory zrobiłem, nie sprawiło, że przestałem być kobietą. Nic, co mogę zrobić, tego nie zmieni. Śmierć także nic tu nie wskóra.
Już na zawsze zostanę w tej piwnicy, pośród prochów tych wszystkich mężczyzn, z których nie byłem żadnym. Już na zawsze będzie otulał mnie brud, krew, kurz, grzech, lecz nic nie da mi zapomnieć, że jestem kobietą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kikimora




Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 238
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: *********

PostWysłany: Wto 10:02, 18 Sie 2009    Temat postu:

Niesamowite. Potrafiłam się w tym zapomnieć, i podczas czytania nie docierały do mnie bodźce z zewnątrz- to dla mnie taki znak, że wytwór literacki jest udany.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SamoSieja




Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Zza drzwi
Płeć: female

PostWysłany: Czw 20:54, 17 Wrz 2009    Temat postu:

....................
................
...............
ZAJEBISTE!!!!!!!!!
Kocham Cię


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum zostało przeniesione. Strona Główna -> Absurdalne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin